Psychologia na co…

obses
25.05.2011 22:01:58
Posty: 88 #703888

Oczywiście stres nie musi być konsekwencja tak radykalnych zdarzeń. Zjawisko to dotyka każdego człowieka uwikłanego w pracę zawodową i skomplikowane stosunki międzyludzkie. Dla psychologów i innych badaczy stresu oczywiste jest, stres ma zarówno wymiar psychologiczny, jak i fizjologiczny. Okazuje się bowiem, ze wszelkie napięcia emocjonalne wywołują natychmiast reakcje na poziomie fizjologicznym. Już w latach trzydziestych E. Jacobson - kierownik laboratorium fizjologii klinicznej Uniwersytetu w Chicago stwierdził, że nadmiar przeżywanych emocji powoduje ciągłe napięcie mięśni poszczególnych części ciała, bądź całego organizmu. Co więcej, Jacobson zauważył, iż u osób szczególnie narażonych na napięcia psychologiczne powstaje cos w rodzaju fizjologicznego nawyku naprężania mięsni nawet w sytuacji odpoczynku, na przykład drzemki w fotelu. Odkrycia Jacobsona zostały potwierdzone w latach sześćdziesiątych minionego wieku przez twórców tak zwanej psychologii humanistycznej oraz psychosomatyki ujmujących procesy psychologiczne i fizyczne jako w pełni zależne i nierozerwalne. Okazało się, że istnieje bezpośrednia współzależność pomiędzy zdrowym, przystosowanym do rzeczywistości funkcjonowaniem psychologiczno-emocjonalnym, a prawidłowym funkcjonowaniem określonych procesów fizycznych. Zwrócono miedzy innymi uwagę na związek stresu psychologicznego z napięciem mięsni pleców i szyi, spłyceniem oddechu oraz pogorszeniem koncentracji.

Psychologowie odkryli tez bezpośredni związek pomiędzy utrwalonymi nawykami motoryczno-ruchowymi, oraz postawą ciała, a określoną strukturą osobowości. Ciało to według wspomnianego podejścia wehikuł naszej duszy, niemożliwa jest jakakolwiek harmonia psychiczna, jeśli nasze ciało stanowi kontener dla życiowych frustracji i napięć. Niestety wielu ludzi żyjących w dużym stresie ma tendencje do osłabiania swego oddechu i chronicznego napinania mięsni. Tworzy się w ten sposób fizjologiczna blokada dla nie rozładowanych napięć psychicznych. Konsekwencją spłyconego oddechu jest niedotlenienie ciała i co za tym idzie mniejszy poziom energetyczny organizmu. Należy tutaj zaznaczyć, iż opisane wyżej podejście do problematyki stresu nie oznacza sprowadzenia naszych przeżyć do poziomu fizjologii. Chodzi tu raczej o nadanie procesom somatycznym, to jest związanych z ciałem, szerszego wymiaru związanego z funkcjonowaniem psychologicznym.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!